Odporność psychiczna

Nie da się uniknąć w życiu sytuacji, które wystawiają nas na próbę, testując granice naszej wytrzymałości. Stosunkowo niewielkie wyzwania i próby spotykają nas niemal codziennie. Czasem jednak pojawiają się okoliczności, które wymagają odporności wręcz niezwykłej.

Odporność psychiczna jest cechą niezbyt często opisywaną i analizowaną przez psychologów, a jednak jest to z pewnością cecha istotna. Według prof. Petera Clougha i dr. Douga Strycharczyka, autorów książki „Odporność psychiczna. Strategie i narzędzia rozwoju”, jest to cecha osobowości wskazująca na to, jak umiemy sobie radzić z wyzwaniami, stresem i presją w różnych, nieprzewidzianych i niezależnych od nas okolicznościach. Chodzi zarówno o małe, codzienne wyzwania, na przykład – jak reagować w sytuacjach codziennych rodzinnych konfliktów, jak i o wyzwania wielkie, które stawia przed nami choroba, kataklizm czy inne wielkie zagrożenie. Zdolność do podejmowania małych wyzwań – gdy, na przykład, uczymy się asertywności zamiast reagować agresją na agresję – wpływa na to, jak gotowi będziemy na podjęcie wyzwań wielkich, decydujących o całym życiu.

Życiowe wyzwania jako szansa

Odporność psychiczna przejawia się w naszym podejściu do trudnych zadań i sytuacji niespodziewanych. Takie sytuacje zawsze wiążą się ze stresem, ale osoby z wysoką odpornością psychiczną traktują je jako możliwość rozwoju, szansę, nowy cel życiowy, podczas gdy osoby z niską odpornością widzą w nich zagrożenie, łatwo poddają się lub wycofują, mając poczucie porażki. Można powiedzieć, że wysoka odporność psychiczna wiąże się z aktywnym podejściem do wyzwań życiowych – wyzwanie jest okazją do przekraczania swojego dotychczasowego „status quo” i zmiany siebie lub świata wokół siebie. Niska odporność powiązana jest natomiast z postawą obronną, bierną i poczuciem bycia atakowanym.

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy odporność psychiczna jest cechą stałą, czy też podlegającą kształtowaniu. W pewnym stopniu wynika ona z czynników genetycznych, ma też na nią wpływ wychowanie i środowisko we wczesnym dzieciństwie. Nie jest to jednak cecha niezmienna – osoba mniej odporna psychiczne może rozwijać swoją odporność, czy to przez świadomy trening, czy reagując na trudne okoliczności. Nieraz okazuje się, że właśnie sytuacje traumatyczne wyzwalają w nas zdecydowane reakcje czy pokłady energii, o które wcześniej byśmy się nie podejrzewali. Wysoka odporność psychiczna nie jest więc tym samym co niska wrażliwość. Owszem, osobom o niskiej wrażliwości czy płytkim poziomie przeżywania rzeczywistości, łatwiej jest nie przejmować się tym, co dzieje się wokół nich. Jest to jednak tylko odporność „bierna”: nie pozwalam, aby okoliczności mnie poruszyły, ale i ja sam nie wpływam na te okoliczności. Rozwinięta w pełni odporność psychiczna obejmuje jednak także zdolność do aktywnego wpływania na rzeczywistość wokół  siebie. Nawet w najtrudniejszych okolicznościach jesteśmy w stanie podejmować decyzje i kształtować rzeczywistość, pomimo tego, że zakres naszych możliwości jest mocno ograniczony.

W sytuacjach granicznych

Ciekawe spojrzenie na cechy osobowości ujawniające się w sytuacjach nadzwyczajnych znajdujemy u Viktora Frankla, austriackiego psychologa, który przetrwał piekło obozu koncentracyjnego Auschwitz. Jego książka „” jest zapisem spostrzeżeń i przemyśleń zaczerpniętych z tego życiowego dramatu.

Wnioskiem płynącym z lektury Frankla jest to, że poczucie sensu i celu życia jest jednym z najważniejszych, jeśli nie w ogóle najważniejszym czynnikiem pozwalającym przetrwać trudne sytuacje. To poczucie jest w stanie rozwinąć w nas odporność psychiczną, nawet jeśli początkowo mamy wrażenie, że okoliczności całkowicie nas przerastają. Koncentrowanie się na bieżącym cierpieniu, zamykanie się w poczuciu krzywdy, zadawanie sobie bez końca pytań „dlaczego właśnie mi się to przytrafiło” nie służy rozwiązaniu problemu, tylko go pogłębia. Nawet gdy pierwszym odruchem w trudnej sytuacji jest ucieczka, wycofanie się, rezygnacja z podejmowania działania (co może być czasem uzasadnione, aby nie zaostrzać problemu), kolejną fazą powinno być podjęcie decyzji opartej o analizę faktów. Nieraz może być to decyzja bardzo trudna – wymagająca wielkiego wysiłku lub rezygnacji z czegoś, co do tej pory było dla mnie ważne, ale jednak ostatecznie nie jest najważniejsze. Zdolność do podejmowania takich decyzji oznacza życiową dojrzałość i jest jednym z wymiarów odporności psychicznej.

Frankl zwraca jednak uwagę na to, że odporność psychiczna nie jest automatycznie powiązana z innymi pozytywnymi cechami psychicznymi czy osobistą moralnością. Wręcz przeciwnie – nieraz najbardziej odporne okazują się jednostki pozbawione empatii i ludzkich uczuć, skupione jedynie na sobie i własnych celach. Czasem może być to związane z osobowością psychopatyczną, czasem z dramatycznym doświadczeniem życiowym, takim jak pobyt w obozie koncentracyjnym: „przeciętnie rzecz biorąc, tylko ci więźniowie przeżywali, którzy utracili wszelkie skrupuły w walce o przetrwanie; byli gotowi posłużyć się wszelkimi środkami, uczciwymi czy też nie, nawet brutalną siłą fizyczną, zdradą przyjaciół, aby się uratować. My, którzyśmy powrócili wiemy: najlepsi z nas nie wrócili”.

Odporność psychiczna nie może więc zastąpić czy też zdominować innych cech osobowości – jest jedną z wielu – istotną, ale nie najistotniejszą. Odporny psychicznie może być zarówno człowiek, po którym „wszystko spływa” – czyli pozbawiony wyższych uczuć lub po prostu prymitywny, jak i ten, kto wiele w życiu przeszedł i dzięki temu nabrał właściwego dystansu do siebie samego i zmiennych okoliczności życiowych. Nie można jednak bagatelizować tej cechy – zwłaszcza w trudnych i niespodziewanych okolicznościach może ona zdecydować o naszym przetrwaniu lub o powodzeniu przedsięwzięcia, za które jesteśmy odpowiedzialni.

Z perspektywy cielesnej i duchowej

Co ciekawe, odporność psychiczna rozumiana jako umiejętność radzenia sobie ze stresem, pośrednio ma także wpływ na odporność naszego organizmu, pozwalającą zwalczyć różne choroby. Silny lub długotrwały stres psychiczny przekłada się na nasz stan fizyczny poprzez skomplikowane zależności psycho-somatyczne (m.in. chodzi o mechanizmy wydzielania kortyzolu, jego wpływ na stany zapalne w organizmie i mechanizmy immunologiczne).

Nie ma na razie badań wskazujących na związek odporności psychicznej ze zdolnością organizmu do zwalczania koronawirusa. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że wysoka odporność psychiczna pośrednio przekłada się na lepsze działanie naszego systemu immunologicznego. Można również wskazać na zależność odwrotną, zwłaszcza u osób cierpiących na choroby neurodegeneracyjne, takie jak SMA czy choroba Parkinsona. Pojawiły się badania wskazujące, że zachorowanie na COVID-19 może znacząco pogarszać ich odporność psychiczną, zwiększając stres i poczucie izolacji społecznej.

Warto też zauważyć, że patrząc z perspektywy religijnej, odporność psychiczna ma związek z postawą czujności i gotowości, której uczy nas Jezus, opowiadając przypowieść o pannach roztropnych i nieroztropnych (Mt 24). Brak zapasu oliwy w lampach można różnie interpretować, ale z pewnością chodzi o duchowe i psychiczne nieprzygotowanie na sytuację, która może nas zaskoczyć. W przypowieści było nią opóźniające się przyjście pana młodego; w życiu taką sytuacją może być jakakolwiek życiowa zmiana, której się nie spodziewamy. Nie wystarczy, że będziemy mieć tylko tyle oliwy, aby sprostać sytuacjom dającym się przewidzieć. Oliwa, symbolizująca cnoty, czyli wyćwiczone sprawności etyczne – takie jak prawdomówność, męstwo, wierność, potrzebna jest w nadmiarze, aby móc stawić czoła także sytuacjom nadzwyczajnym.

W jaki sposób możemy podnosić swoją odporność psychiczną? Nie ma jednej prostej metody, z pewnością jednak nie da się tego osiągnąć szybko i bez wysiłku. Właściwą drogą jest zawsze metoda małych kroków. Ucząc się podejmować decyzje związane z codziennymi wyzwaniami nabywamy umiejętności właściwego reagowania w sytuacjach coraz trudniejszych. Gdy pojawią się okoliczności wymagające prawdziwego hartu ducha, nie będziemy wprawdzie na nie „przygotowani”, ale będziemy gotowi je podjąć. Nie da się bowiem przygotować na wszelkie możliwe życiowe wyzwania, zawsze mogą się pojawiać takie, które nas zaskoczą – tak jak obecna epidemia. Można jednak być wewnętrznie gotowym do podejmowania tych wyzwań i stawiania im czoła, zamiast przyjmować postawę obronną czy też skupioną na poszukiwaniu winnych. Ta wewnętrzna gotowość jest kluczowym czynnikiem wpływającym na naszą odporność psychiczną – znacznie istotniejszym niż zmienne emocje czy typ temperamentu. Powinniśmy więc wypracowywać ją w codziennym życiu, aby być gotowym także na sytuacje niespodziewane, czy wręcz dramatyczne.

Maciej Górnicki, opoka.org.pl

Logo PZU

Partnerem akcji „Zawsze bezpieczny” jest PZU SA.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama