Kard. Dziwisz: wiele razy słyszałem od Jana Pawła II, że miał świętych rodziców

– Chcę tutaj, w tym miejscu, zaświadczyć, że jako wieloletni sekretarz kard. Karola Wojtyły i papieża Jana Pawła II wiele razy słyszałem od Niego, że miał świętych rodziców – mówił kard. Dziwisz na rozpoczęcie procesów beatyfikacyjnych Emilii i Karola Wojtyłów 7 maja w Wadowicach.

Postulatorem procesów kanonizacyjnych Karola i Emilii Wojtyłów jest ks. Sławomir Oder, który był także postulatorem procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II. Pierwszym sędzią trybunału jest abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, którego jako delegat w procesach będzie reprezentował ks. Andrzej Scąber, referent ds. kanonizacyjnych archidiecezji krakowskiej.

Promotorem sprawiedliwości będzie ks. Tomasz Szopa, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Powołanych zostało także dwóch notariuszy – ks. Grzegorz Kotala i ks. Paweł Ochocki. Wszyscy członkowie trybunałów złożyli przysięgę dochowania tajemnicy i wiernego wypełnienia powierzonego im zadania.

Pierwsza uroczysta sesja trybunałów odbyła się w bazylice Ofiarowania NMP w Wadowicach w obecności wszystkich dziekanów archidiecezji krakowskiej. Po formalnym rozpoczęciu procesu abp Marek Jędraszewski rozpoczął przewodniczenie Mszy św. o pomyślny jego przebieg i łaski za wstawiennictwem Sług Bożych Karola i Emilii Wojtyłów.

Uroczystość rozpoczęła się modlitwą do Ducha Świętego, którą poprowadził abp Marek Jędraszewski. Modlitwy tej - jak przypomniano - nauczył Karola Wojtyłę jego ojciec.

W uroczystej inauguracji pracy trybunałów wziął udział kard. Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz abp. Karola Wojtyły i papieża Jana Pawła II.

- Jesteśmy w szczególnym miejscu i szczególnym czasie. Jesteśmy w Wadowicach. Jak powiedział czcigodny Papież: tutaj wszystko się zaczęło - powiedział emerytowany metropolita krakowski, przypominając, że nieopodal mieści się dom rodzinny Karola Wojtyły, tu został także ochrzczony. Wkrótce zaś obchodzona będzie 100. rocznica urodzin "największego syna polskiej ziemi, świętego Jana Pawła Wielkiego" - jak nazwał papieża kard. Dziwisz.

Powiedział, że od kilku lat z wielu stron napływały do niego prośby o możliwość podjęcia beatyfikacji i kanonizacji rodziców Karola Wojtyły. - Owocem tego przynaglenia jest dzisiejsza, pierwsza publiczna i uroczysta sesja trybunału, którego celem będzie zebranie dokumentacji i odebranie zaprzysiężonych zeznań dotyczących życia, działalności, opinii o świętości Sług Bożych i otrzymanych łask za ich przyczyną - wyjaśnił kard. Dziwisz. Zgodnie z wymogami prawa - dodał - będą dwa osobne postępowania.

Przypomniał następnie, że z ojcem, Karolem, przyszłego papieża łączyła prawdziwie synowska więź i duchowa przyjaźń. Młody Karol bardzo przeżył śmierć ojca w 1941 r. Matkę pamiętał słabo, gdyż zmarła, gdy miał 9 lat. Jednak uczucie, które żywił wobec niej i miłość synowską wyraził w wierszu *Nad Twoją białą mogiłą*. - To kwintesencja Jego związku uczuciowego z matką. Mimo tego, że matkę bardzo mało pamiętał, uczucie do Niej objawiał na różny sposób i przy różnych okazjach - powiedział kard. Dziwisz.

Jak zaznaczył, w dzisiejszej rzeczywistości zdominowanej przez samotność, niepewność jutra, ale także poszukiwanie sensu życia, osoby Karola i Emilii Wojtyłów stają się świadectwem trwania nieprzemijających wartości, wśród których na pierwszym miejscu jest rodzina.

- Jestem głęboko przekonany, że staną się Oni przykładem dla współczesnych rodzin i patronami naszych rodzin, zwłaszcza teraz, gdy rodzinom – w kontekście ideologii kontestujących potrzebę i sens istnienia małżeństwa i rodziny – potrzeba autentycznych wzorców życia małżeńskiego i rodzinnego - dodał kardynał.

- W rozpoczynającym się dziś procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Sług Bożych Karola i Emilii Wojtyłów, w sensie ścisłym św. Jan Paweł Wielki stanie się świadkiem świętości swoich rodziców - powiedział kard. Dziwisz.

Na zakończenie hierarcha podziękował Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych Stolicy Apostolskiej za "nihil obstat" w sprawie rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziców Jana Pawła II. Podziękował także za życzliwość abp. Marka Jędraszewskiego, pozytywną opinię Episkopatu Polski a członkom Komisji Historycznej za wykonaną pracę.

- Zwracam się do członków powołanych trybunałów: róbcie szybko, ale nie ulgowo - dodał kard. Stanisław Dziwisz.

Emilia Kaczorowska, wywodząca się z rodziny rzemieślniczej szewsko-rymarskiej, była córką Feliksa Kaczorowskiego i Marii Scholz. Miała ośmioro rodzeństwa. Urodziła się 26 marca 1884 r. w Krakowie i została ochrzczona w kościele św. Mikołaja. Kaczorowscy zamieszkiwali przy ul. Smoleńsk 15 i uczęszczali do kościoła Sióstr Felicjanek. W 1890 r. Emilia rozpoczęła edukację w szkole podstawowej. W literaturze pojawia się informacja, że uczęszczała do szkoły Córek Bożej Miłości, ale materiały archiwalne szkoły z tego czasu się nie zachowały. Gdy miała zaledwie 13 lat zmarła jej matka.

Karol Wojtyła urodził się 18 lipca 1879 r. w Lipniku k. Białej, jako syn Macieja Wojtyły i Anny Przeczek w rodzinie krawieckiej. Ochrzczony został w kościele p.w. Opatrzności Bożej w Białej. W drugim roku życia utracił matkę. W latach 1885-1890 uczęszczał do niemieckiej szkoły ludowej w Białej, następnie w 1890 r. rozpoczął naukę w niemieckim gimnazjum w Bielsku. W 1900 r. został powołany do zasadniczej służby wojskowej w Wadowicach. Po roku dosłużył się stopnia kaprala i skierowano go do Szkoły Kadetów Piechoty we Lwowie. W 1903 r. zakończył służbę wojskową w stopniu plutonowego i mógł wrócić do domu. Zdecydował jednak, że pozostanie w wojsku, jako żołnierz zawodowy i pełnił służbę jako podoficer liniowy przy adiutanturze w Krakowie oraz podoficer kancelaryjny w Wadowicach.

W 1905 r. Emilia poznała podoficera Karola Wojtyłę. Jego oświadczyny zostały przyjęte a ich małżeństwo zostało pobłogosławione 10 lutego 1906 r. w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie, który był kościołem parafialnym dla Emilii, a kościołem garnizonowym dla Karola. Nowi małżonkowie dali życie trojgu dzieciom: Edmundowi (ur. 1906), Oldze, która zmarła tuż po urodzeniu i chrzcie (1916) i Karolowi (ur. 1920), późniejszemu papieżowi.

Wojtyłowie mieszkali na Krowodrzy. W 1913 r. rodzina przeprowadziła się do Wadowic, gdzie Karol podjął pracę w Państwowej Komisji Uzupełnień. Początkowo zamieszkali przy ul. Lwowskiej 257, a następnie przy Rynku w kamienicy Chaima Bałamutha (dziś Kościelna 7). Szczególnie bolesnym w życiu Karola był rok 1916, kiedy to tuż po urodzeniu i chrzcie zmarła jego córka Olga, a na froncie zginął jego przyrodni brat Józef. 31 października 1918 r. Karol zakończył służbę w wojsku austriackim w stopniu podporucznika i nazajutrz zgłosił się do wojska polskiego, w którym został naczelnikiem kancelarii Powiatowej Komisji Uzupełnień w Wadowicach. Karty kwalifikacyjne przedstawiały go jako oficera posiadającego pełną znajomość fachu, doświadczenie, a przy tym skromnego i koleżeńskiego.

Gdy jesienią 1919 r. Emilia po raz trzeci była w stanie błogosławionym, lekarze uznali, że ciąża zagraża jej życiu. Ona jednak nie zawahała się i postanowiła urodzić dziecko. 18 maja 1920 r. przyszedł na świat syn Karol. Był zdrowy, natomiast matka zgodnie z prognozami lekarzy nie podźwignęła się po porodzie. Czuła się coraz gorzej, a choroba postępowała. W 1924 r. Karol – senior został porucznikiem, a po trzech latach z powodu postępującej choroby żony przeszedł w stan spoczynku.

W maju 1929 r. Karol – junior miał przystąpić do I Komunii św. Stan zdrowia Emilii jednak znacznie się pogorszył i zmarła 13 kwietnia 1929 r., po przyjęciu ostatnich sakramentów w obecności czuwającego przy łożu męża. Msza św. pogrzebowa została odprawiona 16 kwietnia w kościele w Wadowicach, a 17 kwietnia 1929 r. została pochowana na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Wdowiec zajął się domem i synami. W 1932 r. syn Edmund, od dwóch lat lekarz medycyny pracujący w Szpitalu Miejskim w Bielsku, zaraził się od pacjentki, której leczenia podjął się dobrowolnie, i zmarł na szkarlatynę.

Po maturze Karola juniora w 1938 r. ojciec przeprowadził się z nim do Krakowa. Zamieszkali przy ul. Tynieckiej na Dębnikach. Syn podjął studia polonistyczne w Uniwersytecie Jagiellońskim. Gdy wybuchła wojna ojciec i syn podjęli próbę ewakuacji na wschód kraju. Po inwazji wojsk sowieckich z 17 września 1939 r., wrócili do Krakowa, a Karol junior w 1940 r. podjął pracę jako robotnik firmy Solvay w kamieniołomie na Zakrzówku. Karol senior w zimie z 1940 na 1941 zaczął poważnie chorować. Zmarł w mieszkaniu przy Tynieckiej, 18 lutego 1941 r. z powodu niewydolności serca. Miał 63 lata. Jego ciało spoczęło 21 lutego na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie obok ciała żony i syna.

lk, BPAK / Wadowice

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama