Góry dla odważnych i rozważnych

Kto z nas nie zachwycał się pięknymi fotografiami górskich szczytów i krajobrazów oglądanych z „podniebnej” perspektywy? Ascetyczne piękno górskich szlaków połączone ze szlachetną czystością przyrody oraz perspektywą aktywnego wypoczynku z dala od miejskiego zgiełku zachęca do podejmowania górskiej turystyki – czy to jako krótkiego weekendowego wypadu, czy jako planu na dłuższe wakacje.

Po co łazić tak wysoko? Nie lepiej chodzić po płaskim?

Nie bez powodu turystyka górska jest jedną z najchętniej wybieranych form aktywnego spędzania czasu wolnego. Oprócz piękna przyrody decyduje o tym także stosunkowo dobra baza turystyczna w polskich pasmach górskich, znaczna liczba wyznaczonych i utrzymanych szlaków oraz długa tradycja takiej turystyki, wsparta doświadczeniem poprzednich pokoleń, sięgająca XIX w. Już u jego progu Stanisław Staszic publikował swe wrażenia z tatrzańskich wędrówek w książce „O ziemiorództwie gór dawnej Sarmacji, a później Polski”, a w 1873 powstała pierwsza polska organizacja turystyczna – Towarzystwo Tatrzańskie, które później przerodziło się w Polskie Towarzystwo Tatrzańskie. Do inicjatorów jego powstania należeli m.in. Tytus Chałubiński, Adolf Tetmajer i Feliks Pławicki. Ich działaniom zawdzięczamy powstanie pierwszych schronisk górskich w polskich górach – nad Morskim Okiem w 1874 r. oraz w Dolinie Pięciu Stawów, a także w Dolinie Roztoki w 1876 r.

W tym samym czasie turystyka rozwijała się już w pasmach górskich położonych na terenach ówczesnych Prus, w tym w Sudetach – leżących obecnie w granicach Polski. Pierwsze schroniska powstawały tam już w latach 30. XIX w. (m.in. Wysoki Kamień w Górach Izerskich oraz nad Śnieżnymi Kotłami w Karkonoszach). W 1880 r. powołane do życia zostało Towarzystwo Karkonoskie. Z pewnym opóźnieniem turystyka zaczęła się także popularyzować na terenach ówczesnego zaboru rosyjskiego. Przełomowym momentem była rejestracja Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w Warszawie w 1906 r. Spadkobiercą tych, a także innych inicjatyw krzewiących turystykę stało się istniejące do dzisiaj PTTK (Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze). Obok prowadzenia schronisk, utrzymywania szlaków, jedną z form jego działalności są odznaki takie jak GOT (Górska Odznaka Turystyczna) czy Górska Odznaka Narciarska, zachęcające do przemierzania szlaków i gromadzenia kolejnych stopni odznak.

Atrakcyjność gór nieodłącznie związana są jednak także z ich swoistą „dzikością” i nieprzewidywalnością. Oprócz piękna przyrody amatorów gór przyciąga również element ryzyka, wysiłek fizyczny i radość ze zdobywania coraz trudniejszych szczytów czy też przemierzania coraz bardziej wymagających szlaków. Urzekające piękno takich tras jak Orla Perć w Tatrach polskich czy szlak na Rohacze na grani słowackich Tatr Zachodnich dostępne jest dla zdobywców, którzy gotowi są podjąć zarówno spory wysiłek fizyczny, jak i pewne ryzyko. Nawet niewielki błąd czy chwila nieuwagi na tak wymagającym szlaku może się skończyć tragicznie. Zanim więc wybierzemy się w góry, warto dobrze przemyśleć każdą wycieczkę i dostosować ją do własnych możliwości fizycznych i umiejętności.

Zanim pójdziemy w góry

O czym musimy pamiętać, idąc w góry? Po pierwsze, trzeba wziąć pod uwagę fizyczne możliwości uczestników. Nie możemy się tu kierować możliwościami najsprawniejszego, ale przeciwnie – najsłabszego uczestnika wycieczki. Dla zdrowej osoby dorosłej przejście dystansu do 30 km po płaskim terenie w ciągu jednego dnia nie powinno być problemem. W górach dochodzi jednak konieczność pokonywania wzniesień i dlatego w systemie punktacji GOT zarówno każdemu przebytemu kilometrowi, jak i 100 metrom przewyższenia terenu przypisany jest jeden punkt. Planując wycieczkę po górskim szlaku możemy więc sprawdzić na stronie PTTK, ile zdobędziemy punktów GOT – jest to dobra miara niezbędnego fizycznego wysiłku. Można przyjąć, że poniżej 15 punktów – to wycieczka rekreacyjna lub krótka (nie całodzienna), do 25 punktów – to normalna trasa, którą powinniśmy w miarę spokojnie pokonać w ciągu jednego dnia; powyżej 25 punktów – trasa dłuższa i wymagająca większej wytrzymałości.

Drugi element niezbędny przy planowaniu wycieczki to obliczenie czasu. Mapy turystyczne podają typowe czasy przejścia danego szlaku (bez odpoczynków). Wyliczone są one dla osób o przeciętnych możliwościach – sprawna, młoda osoba zazwyczaj idzie znacznie szybciej, tak że „godzinną” trasę może pokonać nawet w 40 minut; osoba starsza może natomiast na tę samą trasę potrzebować nawet półtorej godziny. W góry warto wychodzić wcześnie – zarówno po to, aby cieszyć się widokami i niepotrzebnie się nie spieszyć, jak i dlatego, że górska pogoda w ciągu dnia może się zmienić. I właśnie pogoda jest kolejnym elementem mającym istotne znaczenie przy planowaniu wycieczki. Sprawdzenie prognozy dla danego dnia i miejsca jest niezbędnym wymogiem – nikt nie chciałby być zaskoczonym w górach przez burzę, ulewny deszcz czy śnieżycę. Trzeba jednak brać pod uwagę, że pogoda w górach jest w dużym stopniu nieprzewidywalna i gwałtowność zjawisk atmosferycznych może nas naprawdę zaskoczyć. Z mojego własnego doświadczenia przypominam sobie trąbę powietrzną, śnieżycę oraz mgłę podczas przemierzania słowackiego szlaku na Rysy w połowie sierpnia, a także niezwykle intensywne opady deszczu, zwalający z nóg wicher i temperaturę bliską zeru stopni na szczycie bieszczadzkiej połoniny Caryńskiej w pierwszej dekadzie sierpnia. W jednym i drugim przypadku w dolinach pogoda była tego samego dnia zupełnie inna – u podnóża Tatr był piękny i słoneczny dzień; w bieszczadzkiej kotlinie zaś kropił łagodny ciepły deszczyk.

Dlatego też idąc w góry, trzeba zabrać ze sobą ekwipunek, który czasem może wydawać się zbędny, ale w niespodziewanej sytuacji może okazać się zbawienny. W naszym plecaku nie powinno zabraknąć cieplejszego ubrania (np. bluza polarowa), peleryny przeciwdeszczowej i czapki chroniącej nas zarówno przed zimnem, jak i prażącym słońcem. Cenna może być chusta, bandanka czy tzw. „komin” chroniący od wiatru. Przydatna będzie także apteczka, zawierająca folię NRC, bandaż, opaskę elastyczną, środek do dezynfekcji i plastry. Niezbędne jest także zabranie prowiantu – w formie kanapek czy innej oraz zapasu napojów. Nie zawsze po drodze napotkamy źródło z wodą zdatną do picia, dlatego idąc na całodzienną trasę powinniśmy mieć ze sobą przynajmniej półtora litra wody (w upalny dzień: więcej!). Nie zapomnijmy też o mapie i kompasie – czy w to w formie papierowej, czy jako aplikacji w komórce. I oczywiście, komórka musi być w pełni naładowana. Warto też na wszelki wypadek zabrać powerbank.

Sytuacje „awaryjne”

Nieprzewidziane sytuacje mogą się zdarzyć na każdej wycieczce. W górach jednak nawet stosunkowo drobny problem może urosnąć do znacznych rozmiarów – ze względu na trudny teren i ewentualne długie oczekiwanie na pomoc z zewnątrz.

Stosunkowo najczęstszym problemem jest zabłądzenie. Wędrując po górach powinniśmy się trzymać wyznaczonych szlaków. Większość z nich oznaczona jest poziomym potrójnym pasem (biały-kolor-biały). Niektóre krótsze szlaki lokalne oznaczane są specjalnymi symbolami. Starajmy się stale zwracać uwagę na te oznaczenia. Jeśli ich nie widzimy, wróćmy do ostatniego napotkanego znaku. Być może przeoczyliśmy skręt lub poszliśmy szerszą drogą (nieraz taka droga służy leśnikom lub lokalnej ludności), podczas gdy szlak prowadzi węższą ścieżką. Czasem zdarza się, że drzewo z oznaczeniem zostało ścięte lub powalone, można więc spróbować kontynuować marsz, próbując odnaleźć kolejny znak. Teoretycznie nie powinien być dalej niż 200 m. Jeśli nadal nie widzimy znaków po przejściu kilkuset metrów, lepiej zawrócić.

Burza oraz mgła to dwa najbardziej niebezpieczne zjawiska pogodowe w górach. W przypadku zapowiadanych burz lepiej nie wychodzić w góry. Jeśli jednak będąc już na szlaku widzimy oznaki nadciągającej burzy, powinniśmy się starać jak najszybciej zejść w dolinę, a gdyby burza nas dopadła – nie chronić się bezpośrednio pod drzewami, ale przykucnąć na ziemi w odległości co najmniej kilku metrów od drzew, okrywając się peleryną. Nie idźmy ani nie biegnijmy, gdy wokół nas biją pioruny – zwiększamy w ten sposób ryzyko porażenia. Gęsta mgła natomiast stwarza duże ryzyko zagubienia szlaku. O ile w łagodniejszych partiach gór możliwa jest w takiej sytuacji próba zejścia w dolinę napotkaną szeroką ścieżką, w partiach wyższych każdy kolejny krok może się wiązać z ryzykiem osunięcia się w żleb czy przepaść, co zazwyczaj kończy się poważnymi urazami lub śmiercią. W takiej sytuacji lepiej wezwać pomoc niż próbować samodzielnie iść dalej. Dlatego warto mieć przy sobie komórkę z zainstalowaną aplikacją „Ratunek” lub zapisanym numerem GOPR/TOPR: 601 100 300 lub 985.

Nie należy nadużywać pomocy GOPR – pamiętajmy, że nie jesteśmy jedynymi turystami w górach i wezwanie pomocy do błahego problemu może oznaczać, że pomoc nie zostanie udzielona komuś innemu, znajdującemu się w poważniejszej sytuacji. Do takich sytuacji należą przede wszystkim wypadek (np. złamanie nogi czy inny poważny uraz), nagły ostry problem zdrowotny (taki jak zawał czy udar) czy duże wyziębienie organizmu. W góry można chodzić zarówno w warunkach letnich, jak i zimowych. Pamiętać jednak należy, że wycieczki zimowe wymagają staranniejszego przygotowania, wybierania łatwiejszych tras oraz uwzględnienia znacznie krótszego dnia. Po górach chodzimy wyłącznie za dnia! Nocna wycieczka może się skończyć bardzo źle, chyba że idziemy z grupą doświadczonych górołazów, zaopatrzeni w specjalne latarki i zapas baterii.

Jeśli chodzi o ryzyko zetknięcia się z groźnym zwierzęciem, w polskich górach jest ono znikome. W Bieszczadach i niektórych innych pasmach zdarzają się niedźwiedzie i wilki. Zazwyczaj jednak unikają one spotkania z ludźmi. Gdyby jednak zdarzyło nam się spotkać na szlaku wilka, powinniśmy zachować spokój, wycofać się, a najprawdopodobniej drapieżnik się oddali. Jeśli nie, można próbować głośno zawołać lub klasnąć w dłonie. W ostateczności można do obrony przed wilkiem użyć kija lub gałęzi. Jeśli chodzi o niedźwiedzie – również unikają one kontaktu z ludźmi. Jeśli więc idziemy w grupie, rozmawiając, tupiąc czy wydając inne dźwięki, ostrzegamy w ten sposób dzikie zwierzęta, które schodzą nam z drogi. Gdybyśmy jednak natknęli się na niedźwiedzia, pamiętajmy o trzech zasadach: nigdy nie wolno rozdzielić niedźwiedzicy od młodych (widząc niedźwiadki nie zbliżajmy się do nich); widząc niedźwiedzia należy starać się nie wpadać w panikę i nie uciekać szybko, a raczej spokojnie się wycofać (niedźwiedź jest znacznie szybszy od człowieka); należy unikać kontaktu wzrokowego i gwałtownych ruchów, które pobudzają zwierzę do ataku.

Spotkanie z wilkiem czy niedźwiedziem należy naprawdę do rzadkości. Znacznie częściej możemy natomiast w górach natknąć się na mniejsze zwierzęta: żmije czy dokuczliwe owady. Jeśli chodzi o te pierwsze – również unikają one kontaktu z ludźmi. Ugryzienia zdarzają się, gdy zostaną zaskoczone. Dlatego trzeba patrzeć, gdzie się stawia nogę i gdzie się siada – zwłaszcza, gdy w danym miejscu jest gęsta trawa lub krzaki. Z tego samego względu należy zwracać uwagę na ewentualne mrowiska czy gniazda os – kontakt z tymi insektami jest również bardzo nieprzyjemny, a dla niektórych alergików wręcz groźny. Więcej o bezpieczeństwie w obszarach leśnych pisaliśmy w tekście:

https://opoka.news/jak-bezpiecznie-poruszac-sie-po-lesie

Wędrówki górskie potrafią sprawić naprawdę ogromną satysfakcję, łącząc w sobie kontakt z przyrodą, zdrowy wysiłek fizyczny i duże walory turystyczno-krajoznawcze. Górskie widoki wbijają się w pamięć na całe życie, zachęcając tych, którzy raz już spróbowali takiej turystyki do kolejnych powrotów w góry. Nieprzewidywalność gór zawiera w sobie element przygody, której nie oferują wycieczki w płaskim terenie. Wszystko to jednak dostępne jest dla nas pod warunkiem, że będziemy góry traktować z respektem i rozsądkiem, a wycieczki górskie odpowiednio przygotujemy i będziemy wiedzieć, jak zachować się w sytuacjach stwarzających potencjalne zagrożenie.

Maciej Górnicki, opoka.org.pl

Logo PZU

Partnerem akcji „Zawsze bezpieczny” jest PZU SA.

Jak bezpiecznie poruszać się po lesie?

Bezpłatna aplikacja RATUNEK

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama