Abp Kupny: człowiek może swoją postawą zamknąć innych na Słowo Boże

– Człowiek może swoim stylem życia, sprawić, że słowa Pisma Świętego, które przywołuje staną się niewiarygodne – tłumaczył abp Kupny, dodając: – Co z tego, że będzie głośno i pięknie mówił, skoro jego życie będzie dalekie od tego, co wypowiadają usta?

Łagodność zamiast złośliwości, przemocy i hejtu, łaskawość czyli otwartość na człowieka potrzebującego, zamiast chciwości i myślenia jedynie o sobie, a przy tym radość z faktu, że właśnie w taki sposób żyję - takim stylem życia jesteśmy w stanie prowokować innych do pytania o Boga – mówił abp Kupny we wrocławskim sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, patronki małżeństw i rodzin. Metropolita przewodniczył uroczystościom 25-lecia koronacji maryjnego wizerunku.

W homilii pasterz Kościoła wrocławskiego, nawiązując do odczytanego dziś fragmentu Ewangelii według św. Łukasza zauważył, że Bogu nie zależy na tym, by wierzący skłócili się z całym światem i wyzbyli wszystkiego, do czego doszli uczciwą pracą. Jezus nie jest zazdrosny ani o naszych przyjaciół ani o to, co posiadamy. Jego interesuje do kogo należy nasze serce. Czy całym sercem jesteśmy blisko Niego. Czy idziemy za Nim dla Niego, czy może bardziej dla siebie – mówił arcybiskup.

Przypomniał przy tym, że kiedy Chrystus uzdrawiał, wskrzeszał i rozmnażał chleb szły za Nim tłumy, jednak kiedy jego ciało zdejmowano z krzyża czekała na Niego jedynie Matka. – Dopóki mogli coś dostać od Jezusa, byli blisko, ale Jezus, który nie mógł im nic dać stał się mało atrakcyjny – zaznaczył abp Kupny, dodając, że jedynie Maryja była przy swoim Synu do samego końca, bo „była przy Nim dla Niego, nie dla siebie, oddała mu całe swoje serce, niczego sobie nie zostawiając”.

W dalszej części homilii metropolita wrocławski podkreślił, że współcześni chrześcijanie powinni wracać do rad, które swoim uczniom pozostawił Chrystus, tak by ich czyny nie stały w opozycji do orędzia które głoszą światu swoimi ustami. – Człowiek może swoim stylem życia, sprawić, że słowa Pisma Świętego, które przywołuje staną się niewiarygodne – tłumaczył abp Kupny, dodając: – Co z tego, że będzie głośno i pięknie mówił, skoro jego życie będzie dalekie od tego, co wypowiadają usta? A przywołując słowa papieża Franciszka, że współczesny człowiek nie tyle ma problemy z przyjęciem Ewangelii, ile z wiarygodnością osób tę Ewangelię głoszących zaznaczył: – człowiek może swoją postawą zamknąć innych na słowo Boże, które głosi ustami.

W tym kontekście abp Kupny zauważył, że wizerunek Maryi znajdujący się we wrocławskim sanktuarium zanim otrzymał nazwę Matki Bożej Łaskawej był często nazywany wizerunkiem Matki Bożej Radosnej i Łagodnej. – Te tytuły Maryi wyraźnie wskazują jaką postawę powinien przyjąć uczeń Jezusa, by nie blokować orędzia Ewangelii: ma być łagodny, łaskawy, a przy tym radosny – mówił hierarcha. Przypomniał przy tym, że obraz Matki Bożej, który został ukoronowany w 1994 r., pojawił się we Wrocławiu znacznie wcześniej. Kiedy bowiem franciszkanie przybyli do powojennego Wrocławia i wybrali sobie zniszczony i przeznaczony do rozbiórki kościół św. Karola Boromeusza, po kilku latach udało się im odbudować małą kaplicę podobną do „Porcjunkuli”. Pojawił się pomysł, by poświęcić ją szczególnej czci Matki Bożej. Wówczas sprowadzono obraz Matki Bożej Łaskawej i przy nim organizowało się życie zarówno klasztorne, jak i duszpasterskie. – Wasza rodzina parafialna gromadziła się wokół Matki – mówił abp Kupny, dodając: – I niech tak pozostanie. Bo w rzeczywistości, każdy z Was jest najdroższym kamieniem w Jej koronie. I dziś nie tyle chcemy świętować jubileusz nałożenia koron ze złota na ten wizerunek Matki Bożej. Chcemy świętować to, że jako wspólnota parafialna wy jesteście częścią tej korony. Pozostańcie całym sercem przy Matce i przy Jej Synu – mówił.

xrk / Wrocław

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama